Historia parafii

 

W siedemsetletniej historii Chudowa mamy do czynienia z dwukrotnym ustanawianiem oraz jednokrotnym znoszeniem parafii przez prawowitą władzę kościelną (biskupa). Pierwsza parafia w Chudowie funkcjonowała w XIV i XV wieku, druga, to czasy nam współczesne.

 

Pierwsze wzmianki o parafii Chudów pochodzą z wieku XIV. Parafia posiadała drewniany kościół, małe drewniane probostwo z ogrodem oraz szkołę. O położeniu kościoła w Chudowie z tego okresu nic konkretnego nie wiadomo. Tradycja przekazywana lokuje go w północnej części Chudowa, na łąkach nad potokiem, w kierunku Kramanówki. Chudów należał wtedy do archidiakonatu Opole; cała diecezja wrocławska była podzielona na 4 archidiakonaty. Archidiakonat opolski składał się z 12 dekanatów. Jednym z nich był dekanat gliwicki, do którego - według registru świętopietrza z roku 1447 - należały 22 parafie. Najmniejszymi były Chudów i Smolnica. Obydwie miały swoich proboszczów. Inne dokumenty wzmiankują o ścisłych związkach łączących Chudów z kościołem kolegiackim w Opolu. Dalsze losy kościoła opierają się na przypuszczeniach, że spłonął on w XV wieku w czasie napadów husyckich, kiedy to doszło do zniszczenia wielu kościołów na Górnym Śląsku. W wypadku przypuszczenia, że kościół w Chudowie przetrwał wojny husyckie, to z pewnością nie przetrwał wojny trzydziestoletniej. Wtedy właśnie wiele parafii utraciło samodzielność.

 

Bieda i brak księży spowodowały, że mniejsze wsie, nie mogące utrzymać proboszcza, przyłączano do większych parafii. Ostatecznie Chudów stał się częścią parafii Gierałtowice i dzielił koleje tej właśnie parafii. Przez ponad cztery wieki chudowianie, pozbawieni samodzielnej parafii i własnego kościoła, uczęszczali na nabożeństwa do Gierałtowic, polną błotnistą drogą przez tzw. “Brzezinę”, przez potoki, na których położono belki pełniące rolę mostów. Przodkowie dzisiejszych mieszkańców Chudowa spoczywają na cmentarzach w Gierałtowicach. Mały drewniany kościół ku czci św. Katarzyny z 1534 r., otoczony grobami, mogący pomieścić ok. 400 osób był więc w tym czasie kościołem parafialnym dla Gierałtowic, Knurowa i Chudowa. Dekretem ordynariusza katowickiego, księdza biskupa Stanisława Adamskiego, 1 stycznia 1946 roku Chudów został włączony do parafii Paniówki. Wtedy to mieszkańcy Chudowa rozpoczęli usilne starania w katowickiej Kurii Diecezjalnej, których celem miał być powrót Chudowa do macierzystej parafii w Gierałtowicach. W odpowiedzi na ten postulat ks. bp Juliusz Bieniek, wikariusz generalny, wydał decyzję fakultatywnej przynależności na okres 5 lat do jednej względnie drugiej parafii. W atmosferze niezadowolenia mieszkańców z decyzji władzy kościelnej kolędę w Chu-dowie przeprowadzał ks. Teodor Rak, duszpasterz parafii gierałtowickiej. Ze względu na to, że Chudów od Gierałtowic dzieliło około pięciu kilometrów błotnistej drogi (do kościoła w Pa-niówkach było jedynie 2 km), ks. proboszcz Rak zaproponował chudowianom wybudowanie w Chudowie kaplicy lub kościółka, w którym co niedzielę byłaby odprawiana Msza św. Propozycja ta bardzo spodobała się mieszkańcom. Postanowili wybudować kościół, który ostatecznie dał początek parafii dedykowanej NMP Królowej Aniołów. Zaznaczyć trzeba, że decyzja ta nie spotkała się z poparciem ze strony władz kościelnych.

 

Zaczęto szukać miejsca pod budowę kościoła. Trudne okazało się znalezienie ofiarodawcy potrzebnego terenu. Boża Opatrzność sprawiła, że w tym czasie przybył do Chudowa w odwiedziny do rodziny Emila i Pauliny Fudalla franciszkanin ojciec Alardus Fudalla. 4 stycznia 1946 roku spotkali się z nim sołtys Franciszek Słaboń oraz Alfons Hahn, Władysław Pindur i Stanisław Nocoń. Na spotkaniu tym przedstawili plany związane z budową kościoła. Odpowiedzią na to była propozycja ojca Alardusa. Uznał on, że najlepszym miejscem pod budowę kościoła będzie działka należąca do państwa Fudalla a przeznaczona na budowę domu dla rodziny Brzoza. Stąd zaproponował, aby pani Paulina Fudalla i jej córka Adelajda Brzoza, wyraziły zgodę na odstąpienie wspomnianego terenu pod budowę kościoła. Teren więc się znalazł a ponadto pani Brzozowa ofiarowała na rzecz budowy kościoła materiał budowlany, wcześniej zgromadzony na tej działce, tj. dziesięć ton gaszonego wapna oraz piasek. Na działce znajdowała się też studnia (istniejąca do dziś). Zgromadzone na działce cegły w ilości około czterdziestu tysięcy sztuk zostały wypożyczone na początek budowy z zastrzeżeniem, że w razie potrzeby należy je zwrócić. Takie ustalenia zapisano w protokole.

 

O osiągniętych porozumieniach powiadomiono ks. prob. Raka. Na podstawie wstępnych ustaleń sołtys Franciszek Słaboń zwołał na dzień 5 stycznia 1946 roku u państwa Fudalla zebranie mieszkańców Chudowa. Przedstawiono zebranym pierwsze wyniki starań o rozpoczęcie budowy kościoła. Wtedy też zawiązał się Komitet Budowy Kościoła, w skład którego weszli:

Przewodniczący: Franciszek Słaboń - asystent kolejowy

Sekretarz: Alojzy Gabor - księgowy

Skarbnik: Franciszek Czapelka - kolejarz

Członkowie:

Adelajda Brzoza - urzędniczka

Alfons Hahn - kolejarz

Stanisław Nocoń - rolnik

Nikodem Tomanek

Władysław Pindur - rolnik

Franciszek Przybyła - rolnik

Eryk Rajca - rolnik.

 

Protektorem budowy został wybrany ksiądz Teodor Rak, proboszcz parafii gierałtowickiej, zaś w celu pozyskiwania funduszy na budowę kościoła Komitet upoważnił pięć kobiet do przeprowadzania zbiórek pieniężnych wśród mieszkańców Chudowa. Szybko przyjęto Statut Budowy Kościoła w Chudowie, który przesłano do zatwierdzenia do Kurii Diecezjalnej w Katowicach. Kościół miał być pomnikiem wyzwolenia i ocalenia narodowego.Komitet nawiązał kontakt z budowniczym powiatowym, inżynierem Alojzym Kotasem z Rybnika, który podjął się bezinteresownego wykonania planów oraz kierowania budową. 7 maja 1946 roku ks. prob. Teodor Rak poświęcił miejsce pod budowę kościoła. On też jako pierwszy wykonał symboliczny sztych łopatą w ziemi. Tak rozpoczęła się budowa kościoła w Chudowie. Mieszkańcy z entuzjazmem pracowali przy wykopie pod fundamenty, zwózce materiałów i samej budowie. Wśród mieszkańców jednak byli i tacy, którzy nie wierząc, że chudowianie sami sprostają trudom budowy, nie angażowali się dzieło budowy i obserwowali postępy prac jedynie z boku. Do prac związanych ze wznoszeniem murów została wynajęta firma pana Szczeciny z Gierałtowic. Wszelkie prace pomocnicze oraz transport materiałów budowlanych chudowianie realizowali systemem gospodarczym. Miejscowi rolnicy furmankami zwozili cegłę z cegielni w Pawłowie i Knurowie. Wapno przywożono z Mokrego, kamień piaskowy z Ornontowic i Jaśkowic, żwir i żelazo z Bujakowa, zaś drewno pozyskiwano z chudowskiego lasu. Głównym zadaniem kobiet było przygotowywanie posiłków dla murarzy. Środki pieniężne zdobywano poprzez zbiórki  ofiar w Chudowie i sąsiednich miejscowościach.

 

1 września 1946 roku odbyła się uroczystość poświęcenia kamienia węgielnego. Przewodniczył jej ksiądz dziekan Teodor Rak, wielki przyjaciel i doradca budowy kościoła w Chudowie. Ksiądz dziekan odprawił Mszę św. polową z asystą i wygłosił kazanie o znaczeniu kościoła dla parafii. Na uroczystość tę przybyło wielu gości z okolicznych miejscowości. W tym miejscu należy wspomnieć o drugim wielkim przyjacielu tej budowy. Był nim od początku ojciec Alardus Fudalla, urodzony 16 czerwca 1905 roku w Bujakowie. Wstąpił do zgromadzenia Ojców Franciszkanów we Wrocławiu, gdzie 29 stycznia 1933 roku przyjął święcenia kapłańskie. Po święceniach przebywał w klasztorze na Górze św. Anny. Po 1945 roku był przez pewien czas proboszczem w Borkach Wielkich koło Olesna. W tym czasie każdą wolną chwilę i urlop spędzał w Chudowie pomagając, swoją radą i doświadczeniem, w budowie. Ojciec Alardus odwiedzał mieszkańców Chudowa w ich domach, zachęcał do angażowania się w budowę. Ostatnie dwa lata życia spędził w klasztorze na Górze św. Anny, pełniąc funkcję kustosza klasztornego. Zmarł 11.12.1984 r. i został pogrzebany na cmentarzu Góry św. Anny.

 

Dzięki ofiarności mieszkańców Chudowa oraz ich zaangażowaniu w dzieło budowy, mimo wielu trudności, jesienią 1949 roku miało miejsce poświęcenie kościoła. Uroczystość poświęcenia nowo wybudowanego kościoła odbyła się 20 listopada 1949 roku. Był to dzień wielkiej radości dla wszystkich mieszkańców Chudowa, zwłaszcza dla tych, którzy czynnie uczestniczyli w budowie lub udzielali pomocy finansowej. Poświęcenia dokonał ordynariusz diecezji katowickiej ksiądz biskup Stanisław Adamski. Dziękował chudowianom za ich wysiłek włożony w budowę własnego kościoła oraz zachęcał do dokończenia tego wielkiego dzieła. Mszę św. podczas uroczystości poświęcenia odprawiał ksiądz Edmund Łukaszek, proboszcz z Paniówek, w asyście księdza Huberta Szymankiewicza, proboszcza z Paniów i ojca Alardusa. Kazanie wygłosił ksiądz Teodor Rak, który wówczas był już proboszczem w Chropaczowie. Nowy kościół stał się kościołem filialnym parafii św. Urbana w Paniówkach i otrzymał tytuł Najświętszej Maryi Panny Królowej Aniołów. Doroczny odpust ustalono na niedzielę po 2 sierpnia. W dniu poświęcenia, w prezbiterium, w miejscu późniejszego ołtarza stał duży krzyż (dar pana Leona Kłoska z Bujakowa), ołtarz murowany był jednak tylko tymczasowy. Była natomiast już stała ambona.

 

Warto wspomnieć, że pierwszymi ministrantami w Chudowie byli Bolesław Pindur, Stefan Hahn, Konrad Papkala i Jerzy Fojcik. Po zakończeniu budowy kościoła w Chudowie brakowało stałej obecności duszpasterza. Dlatego też zaczęto czynić starania o przydzielenie własnego duszpasterza. W grudniu 1953 roku, po czterech latach od poświęcenia kościoła do Chudowa przybył ksiądz Konrad Szweda, jako wikariusz ekspozyt parafii Paniówki. Parafialna przynależność Chudowa do Paniówek trwała do marca 1958 r., kiedy to biskup katowicki wydał dekret ustanawiający Chudów nową parafią. Zadaniem parafii jest przede wszystkim troska o dobro duchowe wiernych. Pozwólmy sobie na powtórne zacytowanie fragmentu 32 numeru Dekretu o pasterskich zadaniach biskupów w Kościele Soboru Watykańskiego II: „To zbawienie dusz winno być powodem, dla którego podejmuje się lub potwierdza decyzje o ustanawianiu lub znoszeniu parafii...” Ta świadomość towarzyszyła wszystkim kapłanom, którzy podejmowali pasterska posługę w Chudowie.Zadaniem najtrudniejszym, ale chyba i przynoszącym najwięcej satysfakcji, jest tworzenie fundamentów pod funkcjonowanie nowej parafii. To zadanie zostało nałożone na ks. Konrada Szwedę. Urodzony 31.XII.1912 r. w Rybnickiej Kuźni uczył się w szkole powszechnej w Orzepowicach, potem w gimnazjum w Rybniku. W latach 1934 - 1939 odbył studia teologiczne na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Święcenia kapłańskie otrzymał 25 czerwca 1939 r. z rąk ks. bpa Stanisława Adamskiego. Pracę duszpasterską rozpoczął w rodzinnej parafii p.w. Matki Boskiej Bolesnej w Rybniku skąd przeniesiony został do parafii św. Józefa w Świętochłowicach Zgodzie. Oskarżony o przynależność do polskiej organizacji podziemnej 18 grudnia 1940 r. został wywieziony do Oświęcimia. 3 maja 1942 r. razem z 58 innymi kapłanami przetransportowano go do obozu w Dachau. Po wyzwoleniu wraz z polskimi kapłanami udał się do Francji. Do kraju wrócił w 1946 r.

 

W latach 1946 - 1953 pracował jako wikariusz w Świętochłowicach, Cieszynie i Piekarach Śląskich. Pierwszą jego samodzielną placówką był Chudów. Do Chudowa ks. Konrad Szweda przybył w wigilię Bożego Narodzenia 1953 roku. Kapłan ten z wielkim zapałem przystąpił do organizowania życia parafii i budowania wspólnoty parafialnej. Okazją do poznania wiernych były odwiedziny kolędowe w domach rodzin chudowskich w styczniu 1954 r. Stała obecność kapłana w Chudowie pozwoliła uporządkować życie religijne mieszkańców wsi. Ustalono stałe godziny odprawiania Mszy św., udzielania sakramentu chrztu i pokuty. Ksiądz Konrad Szweda założył wiele stowarzyszeń kościelnych, których zadaniem było ożywienie życia religijnego. Uaktywnił istniejącą już grupę “Żywego Różańca”. Działała Krucjata Eucharystyczna Dzieci i Straż Honorowa Najświętszego Serca Pana Jezusa. Ważną grupę stanowiły panny z Sodalicji Mariańskiej. Kilka z sodalistek zostało skierowanych na kurs katechetyczny prowadzony przez siostry Urszulanki z Rybnika. Sodalistki zajmowały się również prowadzeniem biblioteki parafialnej. Obok zatroskania o dobro duchowe wiernych nie zaniedbał troski o budynek kościoła i teren przykościelny. Zachęcał i mobilizował wiernych do prac wykończeniowych przy kościele. W połowie stycznia 1957 r. ks. K. Szweda został odwołany z Chudowa i przeniesiony do tworzenia nowej parafii p.w. Św. Floriana w Chorzowie. W ostatnich latach swego życia był proboszczem w Łaziskach Górnych, gdzie zmarł 28 lipca 1988 r. i tam został pogrzebany.

 

Następcą ks. Szwedy w Chudowie został ks. Antoni Franielczyk, który - po ustanowieniu parafii - został jej pierwszym proboszczem. Ksiądz Antoni Franielczyk urodził się 21 kwietnia 1915 r. w Dąbrówce Wielkiej. Studia teologiczne odbywał w Krakowie i Salzburgu, gdzie w 1941 r. przyjął święcenia kapłańskie. W latach 1942 - 1945 był kapelanem wojskowym, następnie wikariuszem w Cieszynie, Szopienicach, Katowicach (Św. Apostołów Piotra i Pawła), kuratusem w Tychach Paprocanach, administratorem w Jedłowniku a od 16 stycznia 1957 r. w Chudowie. Zmarł 10 lutego 1979 r. w 64 roku życia. Jego grób znajduje się obok chudowskiego kościoła. Jak wspominają parafianie w pamięci ich: „pozostanie na zawsze jego ciepły uśmiech, spokój i po-waga rysująca się na jego twarzy oraz mocny uścisk dłoni, którą chętnie podawał tym, którzy się  z nim spotykali. Sam chory, wspierał na duchu cierpiących, wspomagał rodziny wielodzietne oraz wszystkich, którzy tej pomocy potrzebowali. Nie oczekiwał podziękowań, cieszył się każdym sukcesem swych parafian, dużo czasu poświęcał na rozmowy i pogawędki z nimi. W czasie kazań szukał wzorów do naśladowania wśród parafian.”

 

Po śmierci ks. Antoniego Franielczyka proboszcem w Chudowie został ks. Alfons Machura urodzony 6 września 1929 r. w Dąbrówce Wielkiej. Święcenia kapłańskie przyjął 22 czerwca 1958 r. w Katowicach. Był wikariuszem w parafii Św. Antoniego w Chorzowie, kapelanem biskupa Herberta Bednorza, koadiutora a później ordynariusza diecezji katowickiej, proboszczem w Moszczenicy a od 17 lutego 1979 r. proboszczem w Chudowie. W ciągu 18 lat pracy w parafii chudowskiej ks. proboszcz Alfons Machura gorliwie dbał o rozwój życia religijnego swoich parafian. Rozwijał Ruch Trzeźwościowy, poradnictwo przedmałżeńskie, katechizację  dorosłych. Zachęcał młodzież i dzieci do utworzenia grupy oazowej i Dzieci Maryi  a dorosłych do Stowarzyszenia Rodzin Katolickich i Zespołu Synodalnego. Trudności, jakie przyniosło życie, zrodziły potrzebę utworzenia Parafialnego Zespołu Charytatywnego. Był również organizatorem wielu pielgrzymek parafialnych, zarówno krajowych jak i zagranicznych. Równocześnie przeprowadził wiele prac inwestycyjnych. W sierpniu 1997 roku ksiądz Alfons Machura przeszedł na emeryturę.

 

Jego następcą został ks. Janusz Kwapiszewski, od 1988 roku proboszcz parafii Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa w Katowicach Piotrowicach. Chudów wydał 4 kapłanów. Są to: ks. Ignacy Szołtysek, salwatorianin (święcenia kapłańskie przyjął w roku 1940, kiedy nie było jeszcze parafii Chudów), ks. Franciszek Rajca, ks. Franciszek Malczyk i ks. Antoni Bubalik. 4 siostry zakonne pochodzące z Chudowa: s. Elżbieta Maria Posiłek Zgromadzenie Sióstr Służebnic Najśw. Serca Jezusowego, s. Anna Kisiel Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo, s. Łucja Maria Kot – Zgromadzenie Córek Bożej Miłości i s. Gertruda Apolonia Kot - Zgromadzenie Córek Bożej Miłości wstąpiły na drogę życia zakonnego przed powstaniem parafii Chudów. Nie mniej ważną sprawą w funkcjonowaniu parafii jest troska o jej dobra doczesne. Przez cały czas kontynuowano prace przy kościele, zadbano o założenie cmentarza, wybudowano probostwo i dom parafialny. Nie bez znaczenia jest również troska parafian o przydrożne krzyże i kaplice, które stanowią trwały znak związków mieszkańców Chudowa we wspólnocie wiary.

 

 

Opracował na podstawie „Kroniki Parafialnej” oraz książki „Kościół Najświętszej Maryi Panny Królowej Aniołów w Chudowie” Chudów 2000

ks. prob. Janusz Kwapiszewski

 

Galeria